
Jeszcze niedawno nie byłam fanką zapachów typu "otulacz". Wszystkie wąchane przeze mnie warianty zapachowe, takie jak chociażby Cashmere & Cocoa od Kringle Candle, które rozkochały w sobie miliony, nie miały dla mnie w sobie nic ciekawego. Uważałam je za mdłe i mało przyjemne. I pewnego dnia wszystko zmieniło się jakby za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Postanowiłam przetestować kilka...